Biznes na prywatnych pożyczkach

Pożyczki prywatne są niebezpiecznie postrzegane jako pewny biznes, ale bynajmniej nie jest to nic pewnego. Taką swego rodzaju pożyczka jest też przekazanie pieniędzy do bankowego depozytu na lokatę albo na konto oszczędnościowe, ale tu mamy pewność że ta, tak naprawdę to realnie wcale nie oprocentowana pożyczka, wróci do nas. Takiej pewności nie mamy, jeżeli pożyczymy pieniądze innemu podmiotowi niż bank. Niektórzy kombinują czy mogą zarabiać tyle co firmy na chwilówkach, ale moim zdaniem powinni zacząć od tego, co zrobić, jakie czynności wykonać, ażeby maksymalnie zapewnić sobie ściągalność pożyczonego kapitału z odsetkami oczywiście. Nie wiemy przecież, ile z pożyczek bez BIK udzielanych przez parabanki nigdy nie będzie można odzyskać. Można wybrać dwie różne drogi. Pierwsza, to akceptacja tylko tych pożyczkobiorców, którzy maja nienaganna historię kredytowa w Biurze Informacji Kredytowej oraz Biurach Informacji Gospodarczej no i oczywiście stałe dochody – dochody to podstawa. Oni jednak mogą nie być skłonni zapłacić maksymalne odsetki. Druga droga, to zadłużeni pożyczkobiorcy, ale też z zatrudnieniem – ponownie piszę że to podstawa, chyba że zaoferują zastaw albo hipotekę jako zabezpieczenie ściągnięcia pożyczki. Zadłużeni ale z dochodami – oni z pewnością zgodzą się na maksymalne odsetki w pożyczce. Gdzieś poza tym czytałem, o znalazłem, tutaj: Egzekucja pożyczki bez BIK – opinia, że i od zadłużonego ale zatrudnionego można będzie ściągnąć pożyczkę, a końcu, prędzej lub później. Obawiam się że często nie, bo zadłużony z wieloma postępowaniami egzekucyjnymi przeciwko sobie, bywa często, że rzuca pracę i idzie do pracy na czarno – w takiej pracy komornik na pewno nie wejdzie mu na pensję.

O tym się chyba nie mówi, ale mam poważne, uzasadnione podstawy do przypuszczeń że pożyczki społecznościowe przysparzają pożyczkodawcom więcej strat niż zysków, tak łącznie biorąc. Zwróćmy uwagę na to że pożyczki te nie są w żadne sposób zabezpieczone a co nie mniej ważne, nie sprawdza się czy pożyczkobiorca ma stałe dochody, z tytułu zatrudnienia. No, pewnie można sprawdzić, ale to długo trwa a idea tych pożyczek jest taka że są i mają to być szybkie pożyczki. Sprawdzenie że ktoś nie jest wpisany do Krajowego rejestru Długów bynajmniej nie czyni go wiarygodnym pożyczkobiorca. Jeżeli nawet wisi w sumie pięć, dziesięć pożyczek to i tak nie może zostać wpisany do rejestru dopóki wierzyciele nie otrzymają z sądu tytułów wykonawczych. A jak zalega znajomym, to pewnie w ogóle go nie umieszcza w KRD bo nie opłaca się im dla jednego długu płacić kilkaset złotych co miesiąc rejestrowi za to aby dłużnik mógl zostać i pozostać tam wpisany.