Pożyczki pozabankowe a pożyczki prywatne

Ten wpis jest bardziej dla pożyczkobiorców niż dla pożyczkodawców, ale ci drudzy też może jakieś wnioski praktyczne wyciągną dla siebie jako inwestujący w udzielanie pożyczek. Pozabankowe pożyczki takie jak wszystkim znany Provident a więc bez sprawdzania BIK, maksymalnie windują oprocentowanie, ale nie to nominalne tylko rzeczywiste. Nominalnego nie mogą przekraczać i nie przekraczają, ale takie dodatkowe koszty jak prowizja za przyznanie pożyczki i ubezpieczenie, czynią te pożyczki bardzo drogimi, pozwalając firmie pożyczkowej na wyższy zarobek. Tanie pożyczki bez BIK nie istnieją jeżeli mowa o firmach pożyczkowych.

Jeżeli masz pożyczkobiorco z głowy pożyczki w banku z powodu złego BIK lub komorniczego zajęcia wynagrodzenia albo w ogóle nie jesteś zatrudniony na umowę o pracę ani na umowę zlecenie, to zamiast od razu dzwonić do parabanku (jak Provident i jemu podobne firmy), to zorientuj się czy w możliwościach otrzymania pożyczki prywatnej. Nie wiem, czy prywatni pożyczkodawcy mogą na wzór firm pożyczkowych (banki też to praktykują), podwyższać oprocentowanie realne za pomocą wymienionych wyżej kosztów, czy może musieliby zarejestrować działalność gospodarczą.  Abstrahując od tego, w takich serwisach pożyczkowych widziałem oferty pożyczek podawane tylko z oprocentowaniem nominalnym więc myślę, że na razie prywatni pożyczkodawcy nie uciekają się do takich sposobów. Rejestrujcie się więc na portalach pożyczek zawieranych między ludźmi (o ile takowe jeszcze są, bo kokos.pl już jako taki nie działa tylko prezentuje oferty firm pożyczkowych), macie tam możność otrzymania tańszej pożyczki niż w firmie pożyczkowej, i też bez BIK (to już zależy od pożyczkodawcy). Tak na marginesie, szczególnie intensywnie ostatnimi czasy promowane są w reklamach pożyczki pozabankowe bez BIK i podobno pierwszorzędnym powodem takich wzmożonych kampanii jest poczucie zagrożenia ze strony prywatnych pożyczkodawców.