Wypowiedzenie umowy kredytu z powodu pogorszenia się zdolności kredytowej

Chciałbym ustalić, czy przypadkiem taki stresowy zapis w umowie kredytowej, że bank może wypowiedzieć umowę w przypadku pogorszenia się zdolności kredytowej kredytobiorcy nie jest aby bezprawny? Rozumiem, że jak zalega ze spłatą rat, to tak ale pogorszenie zdolności kredytowej jest przecież względne a może temu komuś mama albo tata dadzą pieniądze na spłatę rat, na przykład?

Prawo do wypowiedzenia umowy kredytu w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej daje bankom Art. 75 ustęp 1 Prawa bankowego. Nasuwa się pytanie, czy sformułowanie „pogorszenie się zdolności kredytowej” można utożsamić ze sformułowaniem „utrata zdolności kredytowej”; zapewne chyba jednak tak, w niektórych wypadkach. Utrata zdolności kredytowej nie musi tu oznaczać, że już doszło powstania zaległości w spłacie kredytu zważywszy na pełne brzmienie ww. Art. 75 ustęp 1 a więc: „W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu.”

Wydaje się jednak, że w umowie o kredyt powinny być sprecyzowane sytuacje których zaistnienie stanowi pogorszenie się / utratę zdolności kredytowej uprawniające bank do wypowiedzenia umowy tak, aby bank nie miał tu zbyt daleko idącej swobody interpretacji. Takiego też zdania jest też UOKiK który w 2011 roku nałożył na jeden z banków wysoką karę za uzurpowanie sobie przez ten bank prawa do swobody interpretacji w tym zakresie kiedy to w umowach o kredyt nie były precyzowane sytuacje, okoliczności uprawniające bank do wypowiedzenia umowy.

Tak czy inaczej, gdy pojawia się zasygnalizowany problem, warto rozważyć zaciągnięcie pożyczki konsolidacyjnej – ale bankowej a nie pozabankowej oferowanej głównie z myślą o tych, którzy już nie mają co liczyć na konsolidację w banku.